Uhonorowanie od pacjentów dodaje skrzydeł


Uhonorowanie od pacjentów dodaje skrzydeł
2014-01-15
Rozmowa ze Sławomirem Wolniakiem, lekarzem specjalistą psychiatrą, ordynatorem Kliniki Psychiatrycznej i Terapii Uzależnień Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa

RED: - Otrzymał Pan  honorowe odznaczenie „Laur Pacjenta 2013” w ramach Ogólnopolskiego Plebiscytu Medycznego. Czym dla lekarza jest tego rodzaju wyróżnienie?

Sławomir Wolniak, psychiatra, ordynator Kliniki Psychiatrycznej i Terapii Uzależnień Wolmed w Dubiu: - Dla mnie jest to najwyższy rodzaj uhonorowania lekarza za trudną pracę zarówno w gabinecie, jak i w klinice. Pracę, którą wykonuję już od 18 lat. I przez cały ten czas starałem się być do dyspozycji pacjentów, myślę, że między innymi za to zostałem doceniony. Takie uhonorowanie dodaje skrzydeł. To impuls do dalszej pracy i własnego rozwoju, poimo problemów i trudności, z którymi boryka się każdy lekarz - diagnostycznych, czy po prostu zmęczenia.  

RED: - A jakiego rodzaju sukcesy w codziennej pracy są dla Pana źródłem największej radości?

Sławomir Wolniak: - Dla mnie ogromnym zawodowym sukcesem są słowa pacjenta: "Panie doktorze, gdyby nie pan, dawno już bym nie żył. Miałem myśli samobójcze,  ale pan dał mi leki i dzięki panu żyję. Wziął mnie pan do szpitala i myśli samobójcze odeszły".

RED: - Często słyszy Pan takie słowa?

Sławomir Wolniak: -  Tak, często. Wiadomo że praca psychiatry jest trudna. Często mamy do czynienia z ludźmi, którzy cierpią na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne, depresję, schizofrenię, mają myśli samobójcze. Wiadomo, że żaden lekarz nie jest Panem Bogiem i nie jest w stanie uratować wszystkich. Nie ma możliwości, by rozgryzł psychikę wszystkich pacjentów. Dlatego tym bardziej cieszą słowa pacjentów: "Panie doktorze, czemu nie przyszedłem do pana wcześniej? Nie męczyłbym się dwa lata, nie chodził do różnych lekarzy, czemu od razu nie trafiłem do psychiatry?" Im wcześniej pacjent jest właściciwie zdiagnozowany, im szybciej zacznie przyjmować leki, tym lepiej. 

RED: - A które schorzenia są najtrudniejsze dla lekarza?

Sławomir Wolniak: -  Własnie schizofrenia i ciężkie przypadki depresji, które mogą stanowić zagrożenie dla życia pacjenta oraz te, które najtrudniej się leczy. Bo lekarz nigdy nie może być pewien, że uda mu się daną chorobę wyleczyć. Skuteczność leczenia jest na poziomie 60%-80%, nigdy nie ma stuprocentowej uleczalności tych chorób. Schizofrenia, depresja są chorobami nawracającymi. Niezmiernie trudno leczy się też paranoję. Osoby, które na nią cierpią wciąż żyją w swoim świecie i ciągle mają wrogie nastawienie do innych osób.

RED: - Kiedy można się zorientować, że z nami lub naszymi bliskimi dzieje się coś niepokojącego, że rzeczywiście mamy do czynienia z objawami choroby psychicznej?

Sławomir Wolniak: -   Jeśli mamy do czynienia z niedorzecznościami, które jesteśmy w stanie zweryfikować, np. w sytuacji, gdy bliski nas informuje o lądowaniu kosmitów. Już wtedy wiadomo, że coś jest nie tak. Należy też być wyczulonym na sytuacje, w których bliska nam osoba ciągle jest smutna, mówi o bezsensie życia, dla której życie nie ma wartości, gdy pojawiają się myśli samobójcze. To jest ewidentny sygnał, że należy zgłosić się do specjalisty. Taka symptomatologia ogólna, gdzie zachowanie w znaczny sposób odbiega od normalności, powoduje, że konsultacja psychologiczna – badanie osobowości, a szczególnie psychiatryczna są wskazane i dają możliwość wykonania dalszej diagnostyki psychiatrycznej.



Nadesłał:

Klinika Wolmed
http://wolmed.pl

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl